796 101 123 kontakt@prawnik.one

Zabezpieczenie roszczeń w sprawach o unieważnienie: jak zawiesić raty i wstrzymać BIK

0
(0)

Zabezpieczenie roszczeń w sprawie o unieważnienie umowy kredytu stało się w ostatnich latach kluczowym narzędziem dla kredytobiorców walczących z bankami. Dzięki niemu możliwe jest zawieszenie rat kredytu na czas trwania procesu sądowego oraz uniknięcie negatywnych wpisów do BIK (Biura Informacji Kredytowej). Innymi słowy – można legalnie przestać spłacać raty aż do prawomocnego wyroku, nie narażając się na windykację czy psucie historii kredytowej. W 2023 roku zapadły przełomowe orzeczenia, które ułatwiły uzyskiwanie takiego zabezpieczenia, co znacząco zmieniło praktykę sądową. Poniżej wyjaśniamy, na czym polega to rozwiązanie, jakie są warunki jego uzyskania oraz jak przygotować wniosek krok po kroku. Na koniec przedstawiamy checklistę potrzebnych dokumentów, przykładowe argumenty i wzór wniosku o zabezpieczenie, a także wyjaśniamy, dlaczego warto z niego skorzystać właśnie teraz.

Dlaczego teraz? (Praktyka po 2023 roku)

Sądy jeszcze kilka lat temu ostrożnie podchodziły do wniosków o zawieszenie spłaty kredytu na czas procesu, ale obecnie sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Przełom nastąpił 15 czerwca 2023 r., gdy Trybunał Sprawiedliwości UE wydał ważny wyrok (sprawa C-287/22). TSUE jasno stwierdził, że sąd nie może odmówić konsumentowi zabezpieczenia w postaci wstrzymania spłaty rat, jeżeli jest to konieczne dla zapewnienia pełnej skuteczności przyszłego wyroku w sprawie unieważnienia umowy zawierającej nieuczciwe warunki. Innymi słowy – jeśli kredytobiorca uprawdopodobni, że umowa może zostać uznana za nieważną z powodu klauzul abuzywnych, powinien móc wstrzymać płatność rat na czas procesu, aby nie ponosić skutków tych klauzul już w trakcie postępowania.

Co ważne, TSUE wskazał, że zabezpieczenie nie może być uzależnione od wcześniejszej spłaty całości kapitału przez kredytobiorcę. W przeszłości część sądów wymagała, by frankowicz spłacił już co najmniej tyle, ile pożyczył od banku, zanim zawieszą mu raty. Trybunał uznał jednak, że takie kryterium nie może być jedynym warunkiem – pełna spłata lub nadpłata kapitału może co najwyżej stanowić dodatkowy argument, ale nie jest konieczna do uwzględnienia wniosku. Dzięki temu nawet osoby, które nie oddały jeszcze bankowi całego pożyczonego kapitału, mają szansę na zabezpieczenie roszczeń.

W efekcie tych zmian odsetek pozytywnie rozpatrywanych wniosków znacząco wzrósł. Sądy coraz chętniej przyznają konsumentom ochronę tymczasową, dostrzegając że służy to realizacji celu dyrektywy 93/13/EWG o ochronie konsumentów. Praktyka pokazuje, że obecnie uzyskanie zawieszenia spłaty kredytu frankowego na czas procesu jest niemal standardem – według danych jednej z kancelarii, do początku 2025 r. już ponad 11 tysięcy jej klientów uzyskało takie postanowienia. Ustawodawca również planuje dodatkowe ułatwienia – trwają prace nad tzw. „ustawą frankową”, która ma wprowadzić automatyczne wstrzymanie spłaty kredytu po doręczeniu pozwu bankowi, bez konieczności składania osobnego wniosku. Wszystko to sprawia, że właśnie teraz warto skorzystać z zabezpieczenia roszczeń w sporze z bankiem.

Na czym polega zabezpieczenie roszczeń w sprawie o unieważnienie?

Zabezpieczenie roszczenia to środek prawny, który chroni interesy powoda zanim zapadnie ostateczny wyrok. W kontekście kredytów hipotecznych z wadliwymi postanowieniami (np. waloryzowanych kursem CHF) zabezpieczenie najczęściej oznacza czasowe wstrzymanie spłaty kredytu – czyli zawieszenie obowiązku płacenia rat aż do zakończenia postępowania sądowego. Dla kredytobiorcy jest to ogromna ulga: zyskuje oddech finansowy i może skoncentrować się na walce sądowej bez dalszego obciążenia domowego budżetu comiesięcznymi ratami.

Co równie ważne, takie zabezpieczenie pozwala uniknąć negatywnych konsekwencji zaprzestania spłaty. Normalnie brak płatności skutkowałby wypowiedzeniem umowy przez bank, wszczęciem windykacji, a także wpisaniem klienta do rejestrów dłużników (BIK i innych). Jednak gdy sąd formalnie zawiesi obowiązek spłaty, bank nie może tych działań podejmować. Postanowienie sądu tymczasowo reguluje prawa i obowiązki stron, co oznacza, że bank nie ma prawa ani żądać rat, ani wypowiedzieć umowy, ani zgłaszać opóźnień w spłacie do Biura Informacji Kredytowej. W praktyce niektóre banki próbowały mimo wszystko dokonywać negatywnych wpisów w BIK, lecz jest to działanie bezprawne – mając zabezpieczenie klient może domagać się usunięcia takiego wpisu w drodze reklamacji.

Jak długo trwa ochrona? Zabezpieczenie obowiązuje od momentu jego udzielenia (wydania postanowienia przez sąd) do uprawomocnienia się wyroku w sprawie. Jeżeli sąd I instancji uwzględni wniosek, można wstrzymać płacenie rat już od dnia wydania postanowienia. Bank co do zasady powinien podporządkować się temu natychmiast. Może oczywiście złożyć zażalenie do sądu II instancji, jednak z doświadczenia wynika, że apelacje banków rzadko odnoszą skutek – sądy odwoławcze niechętnie uchylają zabezpieczenia przyznane konsumentom. Coraz częściej banki nawet rezygnują ze skarżenia tych decyzji, wiedząc, że szanse powodzenia są niewielkie.

Jeśli zabezpieczenie zostanie udzielone, kredytobiorca może przez cały czas trwania procesu legalnie nie płacić rat. A co, jeśli ostatecznie przegra sprawę i umowa nie zostanie unieważniona? Wówczas wszystkie zawieszone w międzyczasie raty stają się natychmiast wymagalne – trzeba je będzie jednorazowo uregulować po zakończeniu postępowania. Bank nie ma jednak prawa naliczać żadnych odsetek karnych za opóźnienie w ich płatności. De facto więc przegrana oznacza obowiązek nadrobienia zaległych rat (bez kar), a wygrana – brak konieczności ich płacenia w ogóle (bo umowa okaże się nieważna). Statystyki są jednak dla frankowiczów bardzo korzystne – wygrywają oni około 90% spraw – dlatego ryzyko konieczności późniejszej spłaty zawieszonych rat jest relatywnie niewielkie.

Warunki uzyskania zawieszenia rat (przesłanki zabezpieczenia)

Aby sąd udzielił zabezpieczenia roszczeń, trzeba spełnić dwie podstawowe przesłanki przewidziane w Kodeksie postępowania cywilnego:

1. Uprawdopodobnienie roszczenia – czyli wykazanie, że nasz pozew o unieważnienie umowy kredytu ma realne szanse powodzenia. Nie musimy od razu w pełni udowadniać racji (na tym etapie sąd nie rozstrzyga jeszcze sprawy merytorycznie), ale musimy przekonać, że roszczenie nie jest bezzasadne ani wydumane. W praktyce sprowadza się to do wskazania w umowie konkretnych niedozwolonych postanowień i przytoczenia argumentów prawnych, które mogą prowadzić do nieważności umowy.

Najczęściej w kredytach walutowych (CHF) powtarzają się te same wady: brak rzetelnej informacji o ryzyku kursowym dla klienta, dowolność banku w ustalaniu kursu waluty przy przeliczeniach rat i salda zadłużenia, jednostronne klauzule indeksacyjne itp. Takie klauzule były już wielokrotnie uznawane za abuzywne przez polskie sądy i wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych UOKiK. W efekcie prowadzą one do nieważności umowy – albo bezpośrednio (bo np. kwota kredytu nie została prawidłowo oznaczona, co narusza naturę stosunku zobowiązaniowego), albo wskutek eliminacji z umowy głównych postanowień dotyczących świadczeń (kursowych), przez co umowa nie może dalej istnieć. W dobrze napisanym wniosku o zabezpieczenie warto powołać się na konkretne orzeczenia: TSUE (np. właśnie z 15.06.2023 r.) i sądy krajowe, które potwierdzają nieważność podobnych umów. Jeśli nasza argumentacja przekona sąd, że umowa zawiera niedozwolone zapisy i prawdopodobnie zostanie unieważniona, wówczas warunek uprawdopodobnienia roszczenia będzie spełniony.

2. Interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia – czyli wykazanie, że brak zabezpieczenia mógłby poważnie utrudnić wykonanie zapadłego wyroku albo narazić powoda na szkodę. Ta przesłanka bywa bardziej złożona i wymaga pokazania, co złego stanie się, jeśli sąd nie zawiesi nam rat na czas procesu. Należy przekonać, że w naszej sytuacji odmowa zabezpieczenia niweczyłaby sens przyszłego zwycięstwa w sądzie lub narażała nas na niepowetowaną stratę.

Typowe argumenty na poparcie interesu prawnego w sprawach kredytowych to m.in.:

  • Grożąca szkoda finansowa po stronie kredytobiorcy: Dalsza spłata kredytu w trakcie procesu oznacza, że co miesiąc przekazujemy bankowi kolejne kwoty, których – jeśli umowa będzie nieważna – bank nie powinien zachować. To zwiększa nasze roszczenie wobec banku (bo później będziemy domagać się zwrotu dodatkowo wpłaconych rat), a zarazem pogłębia nasze straty. Konsument nie powinien ponosić ciężaru wykonywania abuzywnej umowy przez lata procesu, bo może to doprowadzić go do nadmiernych strat finansowych. Krótko mówiąc: płacenie przez kolejne miesiące rat, które prawdopodobnie nam się należą z powrotem, jest ekonomicznie nieracjonalne i krzywdzące.
  • Długotrwały proces sądowy: Sprawy o unieważnienie kredytu mogą ciągnąć się długo – od kilkunastu miesięcy do kilku lat. Gdyby nie zawiesić spłaty, kredytobiorca musiałby przez ten czas obsługiwać potencjalnie nieważne zobowiązanie, co może go poważnie obciążyć. Czas trwania procesu sam w sobie bywa argumentem – sąd widząc, że spór może potrwać np. 2-3 lata, może uznać, że nie jest sprawiedliwe zmuszanie powoda do płacenia rat przez tak długi okres, jeśli w końcu okaże się, że umowa była nieważna. Zabezpieczenie zapewnia, że wyrok za kilka lat będzie skuteczny – konsument nie będzie w tym czasie wpędzony w długi, które potem trzeba odkręcać.
  • Wzrost obciążeń i trudności finansowe powoda: Sytuacja ekonomiczna wielu kredytobiorców jest trudna – raty kredytów (nie tylko frankowych) znacznie wzrosły w ostatnim czasie (wysoki kurs franka, podwyżki stóp procentowych). Bieżąca spłata wysokich rat jednocześnie z kosztami procesu (np. opłaty sądowe, wynagrodzenie pełnomocnika) może poważnie nadwyrężyć domowy budżet. Jeżeli kredyt stanowi duże obciążenie dla rodziny, to zawieszenie rat staje się wręcz konieczne, by kredytobiorca był w stanie finansowo przetrwać do końca procesu. Sąd bierze pod uwagę takie okoliczności – wykazanie, że dalsza spłata grozi nam utratą płynności czy poważnym pogorszeniem sytuacji życiowej, zdecydowanie wzmacnia wniosek.
  • Ryzyko niewykonania wyroku w przyszłości: To bardzo istotny aspekt. Trzeba pokazać, że jeśli będziemy płacić dalej, a potem wygramy, możemy mieć problem z odzyskaniem od banku tych pieniędzy. Dlaczego? Po pierwsze, banki nie oddają dobrowolnie pieniędzy – trzeba będzie prowadzić egzekucję, co generuje kolejne koszty i trwa. Po drugie (i ważniejsze), bank może się znaleźć w złej kondycji finansowej lub nawet upaść. Ten argument stał się szczególnie aktualny po głośnych problemach niektórych banków (np. upadłość Getin Banku). Interes prawny wyraża się więc obawą, że bank w przyszłości nie będzie zdolny zwrócić nam wygranych kwot albo celowo to utrudni. Jeżeli wykażemy, że bank ma kłopoty finansowe (np. ponosi straty, traci płynność) – a sąd może to ocenić choćby na podstawie publicznych raportów – to szansa na zabezpieczenie rośnie. W praktyce sądy przychylniej patrzą na wnioski przeciw bankom w gorszej kondycji, uznając, że bez zabezpieczenia przyszła egzekucja może się okazać iluzoryczna.
  • Ochrona zdolności kredytowej i uniknięcie eskalacji sporu: Gdy konsument przestaje płacić raty bez zabezpieczenia, bank zapewne wypowie umowę, wpisze go do BIK jako dłużnika, a nawet skieruje sprawę do windykacji lub sądu. To rodzi spiralę problemów – klient traci zdolność kredytową (przez wpis w BIK nie dostanie innego kredytu, leasingu, nawet telefonu na abonament), a dług może zostać postawiony w stan natychmiastowej wymagalności. Interes prawny przemawia za tym, by temu zapobiec. Zabezpieczenie powództwa zamyka bankowi drogę do takich działań w trakcie procesu, chroniąc spokój i reputację finansową konsumenta. Sąd Najwyższy podkreślał, że zabezpieczenie nie może iść za daleko – nie można zaspokoić roszczenia przed wyrokiem (np. kazać bankowi oddać pieniądze), ale wolno uregulować prawa i obowiązki stron na czas procesu. Właśnie w tym celu sądy orzekają wstrzymanie płatności rat oraz zakaz wypowiadania umowy przez bank – by zapobiec negatywnym skutkom dla konsumenta w okresie sporu.

A co z ryzykiem dla banku? Banki nieraz argumentowały, że zawieszenie spłaty rat na czas procesu narusza równowagę, bo klient korzysta z kapitału bez płacenia, a bank ponosi straty i ryzyko. Pojawiały się też głosy o zagrożeniu dla stabilności sektora bankowego, gdyby masowo wstrzymywano spłaty. Jednak sądy i TSUE odrzuciły te argumenty. W wyrokach z 2023 r. podkreślono, że bank działający niezgodnie z prawem (stosujący nieuczciwe klauzule) nie może powoływać się na stabilność finansową czy „sprawiedliwość” w celu odmowy ochrony konsumenta. Poza tym, interesy banku są w dużej mierze zabezpieczone: nadal dysponuje on hipoteką na nieruchomości, która zabezpiecza jego wierzytelność. Jeżeli ostatecznie kredytobiorca przegra sprawę, bank odzyska cały swój kapitał wraz z należnym oprocentowaniem umownym (w formie zaległych rat). Zawieszenie spłaty to tylko tymczasowe odsunięcie w czasie płatności, a nie darowanie długu. Bank nie może jedynie naliczać kar ani odsetek za opóźnienie, więc jego potencjalna strata to co najwyżej utracona korzyść z bieżącego obrotu tymi środkami. Z perspektywy kilku czy kilkunastu miesięcy jest to koszt niewielki, zwłaszcza w porównaniu z krzywdą konsumenta, który musiałby płacić na podstawie abuzywnej umowy. Dlatego obecnie sądy uznają, że ochrona konsumenta ma pierwszeństwo – tym bardziej, jeśli bank nie oddał jeszcze kredytobiorcy nawet pożyczonego kapitału (czyli konsument i tak wpłacił już sporo).

Podsumowując, spełnienie obu powyższych przesłanek – prawdopodobnej wygranej w sprawie i wykazania realnego zagrożenia brakiem zabezpieczenia – otwiera drogę do uzyskania zawieszenia spłaty kredytu. W dobrze przygotowanym wniosku należy wyczerpująco uzasadnić te kwestie. Poniżej przedstawiamy instrukcje, jak taki wniosek złożyć, wraz z listą potrzebnych dokumentów i przykładowymi elementami uzasadnienia.

Jak złożyć wniosek o zabezpieczenie roszczenia – instrukcja krok po kroku

Krok 1: Przygotowanie pozwu przeciw bankowi. Wniosek o zabezpieczenie najwygodniej jest złożyć wraz z pozwem inicjującym sprawę o unieważnienie umowy. Dzięki temu unikniemy dodatkowej opłaty sądowej – wniosek zawarty w treści pozwu jest bezpłatny. Dlatego już na etapie pisania pozwu warto uwzględnić osobną część zatytułowaną „Wniosek o udzielenie zabezpieczenia roszczenia”. Jeśli z jakiegoś powodu nie zrobimy tego od razu, nic straconego – można złożyć wniosek później, w toku postępowania, w oddzielnym piśmie procesowym. Trzeba się wtedy liczyć z opłatą sądową w wysokości 100 zł (aktualna stawka). Istnieje także możliwość złożenia wniosku przed wniesieniem pozwu – w sytuacjach wyjątkowych, gdy bardzo się spieszy lub gdy mamy szczególne powody (np. w przypadku upadłości banku jak Getin wiele osób składało zabezpieczenia jeszcze przed oficjalnym pozwem). Wniosek przed wszczęciem sprawy kosztuje 250 zł opłaty sądowej. Podsumowując: najlepsza opcja to wniosek w pozwie (0 zł), ewentualnie wniosek w trakcie sprawy (100 zł), ostatecznie przed pozwem (250 zł).

Krok 2: Sformułowanie żądania zabezpieczenia. We wniosku należy precyzyjnie wskazać, jakiego zabezpieczenia żądamy. Sąd sam nic nie wymyśli – musimy zaproponować konkretny sposób. W sprawach kredytów najczęściej żądamy uregulowania praw i obowiązków stron na czas procesu poprzez: (a) zawieszenie obowiązku spłaty rat kredytu (w całości lub w określonej części) od momentu wydania postanowienia do uprawomocnienia się wyroku; (b) zakazanie pozwanemu bankowi wypowiedzenia umowy kredytu w tym okresie; (c) zakazanie bankowi przekazywania informacji o braku spłaty do BIK i innych rejestrów dłużników na czas trwania postępowania. Poniżej przedstawiamy przykład takiego sformułowania:

Przykładowy wzór żądania zabezpieczenia:
„Wnoszę o udzielenie zabezpieczenia powództwa o ustalenie nieważności umowy kredytu poprzez unormowanie praw i obowiązków stron na czas trwania postępowania, to jest poprzez:
a) wstrzymanie obowiązku spłaty rat kredytu wynikających z umowy (…) od dnia udzielenia zabezpieczenia do dnia uprawomocnienia się wyroku w sprawie;
b) zakazanie pozwanemu wypowiedzenia umowy kredytu w tym okresie;
c) zakazanie pozwanemu przekazywania do BIK i innych rejestrów informacji o niespłacaniu rat kredytu przez powoda w tym okresie.”

Tak sformułowany wniosek obejmuje pełną ochronę – nie tylko zwalnia z płacenia rat, ale też zabezpiecza przed sprytnymi działaniami banku, który mógłby chcieć np. postawić kredyt w stan wymagalności lub „nasłać” BIK na klienta.

Krok 3: Uzasadnienie wniosku (przygotowanie argumentacji). To najobszerniejsza część. Uzasadnienie warto podzielić na dwie sekcje odpowiadające omówionym wyżej przesłankom: I. Uprawdopodobnienie roszczenia oraz II. Interes prawny powoda. W części I opisujemy pokrótce stan faktyczny (zawarcie umowy, jej główne postanowienia) i wskazujemy konkretne klauzule umowy, które są naszym zdaniem niedozwolone lub sprzeczne z prawem. Przytaczamy argumenty prawne przemawiające za nieważnością – np. że umowa nieprecyzyjnie określa kwotę zobowiązania, że klauzula indeksacyjna pozwala bankowi jednostronnie kształtować kurs CHF, że klient nie został poinformowany o ryzyku walutowym, co narusza dobre obyczaje itd. Warto powołać się na wyroki: TSUE z 2019 i 2023, uchwały Sądu Najwyższego (np. słynna uchwała z 2021 r., III CZP 11/21) oraz liczne orzeczenia sądów powszechnych unieważniające analogiczne umowy. Celem jest pokazanie sądowi, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, iż nasz pozew zostanie uwzględniony.

W części II uzasadnienia skupiamy się na wykazaniu interesu prawnego. Tutaj opisujemy wszelkie okoliczności, które dowodzą, że brak zabezpieczenia nam zaszkodzi, a jego udzielenie jest uzasadnione potrzebą ochrony naszych praw. Trzeba to poprzeć faktami: np. wysokość naszej raty i jej wpływ na budżet domowy (można wspomnieć o wzroście rat, kursu CHF, trudnej sytuacji finansowej rodziny), długi czas trwania postępowania (jeśli w sądzie X sprawy frankowe trwają np. 3 lata, warto to zasygnalizować), zachowanie banku (czy groził pozwem za zaległość, czy już straszy BIK-iem), oraz – co bardzo ważne – sytuację banku. Jeśli pozwanym jest bank, o którym głośno jest, że ma kłopoty (np. tworzy rezerwy na franki, notuje straty lub jest w restrukturyzacji), koniecznie to podnosimy. Możemy powołać się na publiczne informacje: komunikaty KNF, raporty finansowe banku, artykuły prasowe o jego kondycji. Celem jest wykazanie, że istnieje realna obawa, iż bez zabezpieczenia późniejsze wykonanie korzystnego wyroku napotka trudności – np. bank może nie być wypłacalny albo zwróci pieniądze po wielu latach, co dla konsumenta będzie krzywdzące. Warto również wspomnieć, że bank posiada zabezpieczenie hipoteczne na nieruchomości, więc udzielenie zabezpieczenia nie pozbawia go ochrony – po prostu wstrzymuje spłatę do czasu wyroku. Na poparcie interesu prawnego warto przytoczyć fragment stanowiska TSUE, że odmowa zabezpieczenia grozi nieskutecznością wyroku, bo konsument poniesie szkody finansowe, których potem nie da się w pełni naprawić. Krótko mówiąc: musimy przekonać sąd, że sprawiedliwie będzie „zamrozić” wykonywanie umowy na czas procesu, bo inaczej nasza wygrana może być pusta lub mocno opóźniona, a my przez ten czas będziemy niepotrzebnie cierpieć finansowo.

Krok 4: Dołączenie niezbędnych dokumentów. Sam wniosek to nie wszystko – należy załączyć do niego odpowiednie dokumenty potwierdzające nasze twierdzenia. Lista podstawowych załączników obejmuje:

  • Umowa kredytowa wraz z aneksami i regulaminem – to absolutnie kluczowy dokument. Sąd musi mieć tekst umowy, żeby zobaczyć zakwestionowane klauzule. Jeśli składamy wniosek razem z pozwem, umowa i tak będzie załącznikiem do pozwu. Gdy składamy wniosek później, należy dołączyć kopię umowy (o ile nie jest już w aktach sprawy).
  • Dowody wpłat dokonanych na rzecz banku – czyli dokumentacja spłaty kredytu. Mogą to być potwierdzenia przelewów za ostatnie miesiące, historia rachunku kredytowego lub zaświadczenie z banku o dokonanych wpłatach. Chodzi o wykazanie, ile już zapłaciliśmy kredytu. To istotne zarówno dla uprawdopodobnienia (np. pokażemy, że do tej pory oddaliśmy bankowi X zł, w tym Y zł kapitału), jak i dla interesu prawnego (np. że w okresie procesu mielibyśmy zapłacić jeszcze Z zł, co naraża nas na taką stratę). Jeśli opieramy się na argumencie, że kapitał został już spłacony w całości lub prawie w całości, to tym bardziej trzeba dołączyć obliczenia i dowody potwierdzające ten fakt.
  • Dowód uiszczenia opłaty sądowej od wniosku – dotyczy to sytuacji, gdy składamy wniosek osobno w toku postępowania albo przed złożeniem pozwu. Jeżeli wniosek jest elementem pozwu, opłaty nie ma. W przeciwnym razie trzeba wnieść opłatę (100 zł lub 250 zł) na rachunek sądu i dołączyć potwierdzenie przelewu. Brak opłaty spowoduje, że sąd wezwie nas do jej uiszczenia, co opóźni rozpoznanie wniosku.
  • Ewentualne inne dokumenty potwierdzające okoliczności interesu prawnego: Na przykład, jeżeli powołujemy się na złą sytuację finansową banku – można załączyć wydruki artykułów prasowych o problemach banku, komunikaty giełdowe o spadku kursu akcji, itp. Jeśli wskazujemy na nasze problemy ze spłatą – np. zaświadczenie o dochodach/utracie dochodu, zwiększone wydatki (rachunki) itp. Jeśli dostaliśmy pismo z banku z groźbą windykacji albo informację o wpisie do BIK – również warto to przedstawić. Każdy dowód, który uprawdopodabnia nasze twierdzenia, będzie pomocny.

Krok 5: Złożenie wniosku do sądu. Gotowy wniosek (wraz z załącznikami) składamy w sądzie, w którym toczy się nasza sprawa o unieważnienie kredytu (lub do którego składamy pozew). Jeśli jest to w pozwie – składamy razem pozew zgodnie z ogólnymi zasadami. Jeśli osobno – w dwóch egzemplarzach (dla sądu i dla strony przeciwnej) i oczywiście dołączamy dowód opłaty. Sąd powinien rozpoznać wniosek bezzwłocznie. W praktyce bywa z tym różnie – od kilkunastu dni do nawet kilku miesięcy, zależnie od obciążenia sądu. Jednak dzięki nowelizacjom przepisów i rosnącej świadomości, wiele sądów stara się te wnioski rozstrzygać priorytetowo, wiedząc jak ważne są dla konsumentów.

Krok 6: Czekanie na postanowienie i dalsze działania. Sąd wyda postanowienie w przedmiocie zabezpieczenia – albo uwzględni wniosek (w całości czy części), albo go oddali. Jeśli wniosek zostanie uwzględniony, sąd doręczy stronom postanowienie. Od tego momentu możemy legalnie zaprzestać spłaty rat (o ile postanowienie nie stanowi inaczej). W praktyce lepiej wstrzymać płatność dopiero od dnia wydania postanowienia – tzn. jeśli ratę mieliśmy płacić 15-go, a postanowienie zapadło 20-go, to ratę za ten 15-ty jeszcze zapłaciliśmy, a kolejne już zawieszamy). Warto również przekazać kopię postanowienia do banku z pismem przewodnim, aby bank miał oficjalną informację o zabezpieczeniu (czasem sądy wysyłają odpis postanowienia do pozwanego z opóźnieniem). Bank ma prawo złożyć zażalenie na postanowienie w terminie 7 dni. Jednak jak wspomniano, nie zmienia to nic w naszym obowiązku – zabezpieczenie jest wykonalne od razu. Zażalenie trafia do sądu II instancji, który prawomocnie rozstrzygnie sprawę zabezpieczenia. Jeśli bank apeluje, czekamy na ostateczną decyzję – prawomocne postanowienie podtrzymujące zabezpieczenie gwarantuje nam spokój do końca procesu (od tej decyzji nie ma już odwołania).

Jeśli wniosek zostanie oddalony przez sąd I instancji, nie wszystko stracone – przysługuje nam zażalenie do drugiej instancji. Warto z tego skorzystać, bo inny sędzia może spojrzeć przychylniejszym okiem na nasze argumenty. Zdarza się, że sąd II instancji zmienia decyzję i jednak udziela zabezpieczenia. Dopiero jeśli prawomocnie (po zażaleniu) odmówiono nam zabezpieczenia, musimy pogodzić się z koniecznością płacenia rat w toku procesu albo poszukać innych rozwiązań (np. ugoda z bankiem – choć w kontekście unieważnienia to rzadko wybierana opcja).

Krok 7: Po uzyskaniu zabezpieczenia – co dalej? Gdy mamy prawomocne zabezpieczenie, pilnujemy przestrzegania jego warunków. Nie płacimy rat zgodnie z postanowieniem, ale też np. nie dopuszczamy się zwłoki w innych obowiązkach wobec banku (jeśli takie istnieją). Bank nie ma prawa wypowiedzieć umowy ani odnotowywać zaległości w BIK – gdyby to zrobił, bezzwłocznie składamy reklamację, powołując się na zabezpieczenie. W razie potrzeby możemy też zawiadomić Rzecznika Finansowego. Zabezpieczenie trwa do końca procesu – po prawomocnym wyroku automatycznie wygasa. Jeśli wygramy i umowa upadnie – nie wracamy już do płacenia rat w ogóle. Jeśli przegramy – jak wspomniano, musimy szybko uregulować zawieszone raty (bez odsetek karnych), by nie popaść w zaległość.

Checklist – co dołączyć do wniosku o zabezpieczenie roszczeń

  • Pozew o unieważnienie umowy – jeśli składamy wniosek razem z pozwem, to oczywiście sam pozew jest podstawą. Jeśli wniosek składamy później, upewnijmy się, że pozew (lub przynajmniej jego kopia) jest w aktach sprawy i sąd zna nasze roszczenie główne.
  • Umowa kredytowa (+ aneksy, regulamin) – kopia całej umowy zawartej z bankiem, zwłaszcza stron zawierających kwestionowane klauzule (np. paragraf o indeksacji). Bez umowy trudno uprawdopodobnić roszczenie, więc to absolutnie kluczowy dokument.
  • Harmonogram spłat / historia spłaty – dokumenty pokazujące, ile rat i w jakiej wysokości zostało już zapłacone. Może to być wydruk historii rachunku kredytowego, potwierdzenia przelewów lub zaświadczenie z banku. To posłuży wykazaniu, jaka kwota została już spłacona (np. czy spłaciliśmy kapitał) oraz ile jeszcze mielibyśmy zapłacić do końca procesu (co wiąże się z potencjalną szkodą).
  • Dowód opłaty sądowej – jeżeli dotyczy (przy wniosku składanym osobno). Wpłacamy 100 zł (lub 250 zł przed pozwem) na konto właściwego sądu i dołączamy potwierdzenie przelewu.
  • Dowody finansowe powoda – jeśli powołujemy się na trudną sytuację finansową, można załączyć np. zaświadczenie o zarobkach, o statusie bezrobotnego, zestawienie miesięcznych wydatków, rat innych kredytów itp. To pomoże zobrazować, że dalsza spłata kredytu stanowiłaby nadmierne obciążenie.
  • Informacje o sytuacji banku – przydatne, jeśli nasz argument dotyczy ryzyka niewypłacalności banku. Można załączyć kopie artykułów prasowych, komunikaty KNF, raporty finansowe czy inne dowody pogarszającej się kondycji banku. Np. dla Getin Noble Banku wnioski często zawierały informację o wszczęciu przymusowej restrukturyzacji i przeniesieniu jego aktywów do innego podmiotu.
  • Korespondencja z banku – jeśli bank już wysyłał np. monit o zapłatę, wypowiedzenie umowy, ostrzeżenie o BIK lub inne pisma, warto je dołączyć. Pokazują one, że bez zabezpieczenia bank podejmie działania szkodzące powodowi (co potwierdza interes prawny).
  • Orzecznictwo na poparcie wniosku – co prawda sąd sam zna prawo, ale nie zaszkodzi załączyć wydruków kluczowych orzeczeń (np. wyroku TSUE C-287/22 czy uchwały SN z 2021 r.). Można też zacytować najważniejsze tezy w treści uzasadnienia. To sygnalizuje sądowi, że nasz wniosek jest oparty na mocnych podstawach prawnych.

Wzór uzasadnienia – przykładowe argumenty

Pisząc uzasadnienie wniosku, warto skorzystać z gotowych wzorców argumentacyjnych, wypracowanych już w wielu podobnych sprawach. Poniżej prezentujemy checklistę kluczowych argumentów, które dobrze jest zawrzeć we wniosku o zabezpieczenie roszczenia:

  • Nieuczciwe warunki umowy kredytu – wskazać konkretne klauzule abuzywne (np. brak informacji o ryzyku walutowym, jednostronne ustalanie kursu CHF przez bank, klauzule indeksacyjne sprzeczne z dobrymi obyczajami). Argument: umowa zawiera niedozwolone postanowienia, więc najprawdopodobniej zostanie uznana za nieważną.
  • Szkoda finansowa po stronie konsumenta – wykazać, że dalsza spłata kredytu w trakcie procesu naraża powoda na wymierną stratę. Każda zapłacona rata powiększa jego roszczenie wobec banku i pogarsza jego sytuację, podczas gdy umowa może okazać się nieważna. Argument: zawieszenie spłaty zapobiegnie zwiększaniu się bezpodstawnego wzbogacenia banku kosztem konsumenta.
  • Trudności finansowe kredytobiorcy – opisać obecną sytuację materialną powoda. Np. rata stanowi znaczną część dochodu rodziny, wzrost kursu CHF/oprocentowania pogłębił ten ciężar, ponoszenie kosztów sądu dodatkowo obciąża budżet. Argument: dalsza spłata grozi utratą płynności przez powoda, a zabezpieczenie jest konieczne, by nie doprowadzić go do ruiny finansowej.
  • Ryzyko przedłużania się postępowania – zaznaczyć, że proces może potrwać długo (podając szacunkowy czas na podstawie statystyk danego sądu). Każdy dodatkowy miesiąc to kolejna rata do zapłacenia i powiększanie strat. Argument: wstrzymanie spłaty na czas procesu zapewni, że powód nie będzie przez długi okres wykonywał wadliwej umowy, co czyniłoby wygraną iluzoryczną (bo musiałby potem dochodzić zwrotu wielu wpłat).
  • Ryzyko niewypłacalności banku – przytoczyć informacje o kondycji finansowej pozwanego banku (jeśli wskazują na problemy). Np. że bank ponosi straty na portfelu walutowym, że KNF nałożyła na niego zalecenia, że w skrajnym razie grozi mu upadłość lub restrukturyzacja. Argument: jeżeli powód będzie dalej płacił, a bank upadnie lub straci płynność, to nawet wygrywając sprawę konsument może nie odzyskać pieniędzy. Zabezpieczenie eliminuje to ryzyko – lepiej zatrzymać płatności teraz, niż potem zostać wierzycielem upadłego banku.
  • Brak szkody dla banku – warto dodać, że udzielenie zabezpieczenia nie wyrządzi pozwanemu znaczącej krzywdy. Bank dysponuje zabezpieczeniem (hipoteką), a zawieszenie rat jest tylko czasowe. Powód działa w dobrej wierze, odkłada kwoty rat na osobnym koncie (jeśli to prawda, można wspomnieć, że jest gotów wpłacić je bankowi w razie przegranej). Ponadto bank i tak otrzymał już znaczną sumę od powoda (np. X zł spłaconych do tej pory, co stanowi Y% wypłaconego kapitału). Argument: równowaga interesów nie zostanie zachwiana – zabezpieczenie jedynie zachowa status quo do czasu rozstrzygnięcia sporu.

Powyższe punkty można traktować jako schemat uzasadnienia. Oczywiście należy je dostosować do indywidualnej sytuacji – podać konkretne liczby, daty, cytaty z umowy. Dobrze napisany wniosek powinien tworzyć spójną narrację: „Moja umowa najpewniej jest nieważna z tych powodów… Jeśli będę musiał nadal płacić, stanie mi się taka szkoda… Dlatego proszę o wstrzymanie obowiązku spłaty, co nie zaszkodzi poważnie bankowi, a ochroni mnie przed nieodwracalnymi skutkami.” Gdy sąd zobaczy rzetelnie przedstawione argumenty i dowody, ma podstawy, by wniosek uwzględnić.

Zabezpieczenie w sprawie o unieważnienie – czy warto skorzystać?

Zabezpieczenie roszczeń (zawieszenie rat kredytu) pozwala kredytobiorcy przeczekać proces sądowy bez finansowego balastu comiesięcznych spłat. Dzięki aktualnej, prokonsumenckiej linii orzeczniczej, szanse na uzyskanie takiego zabezpieczenia są bardzo duże. Dla wielu kredytobiorców to ratunek przed popadnięciem w kłopoty finansowe i zabezpieczenie na wypadek problemów banku. Jeśli umowa kredytowa jest obarczona wadami (np. klauzulami waloryzacyjnymi do franka szwajcarskiego), zabezpieczenie roszczeń daje możliwość legalnego wstrzymania spłaty już na początku drogi sądowej i spokojnego czekania na finał sprawy. Jak pokazuje praktyka, rozwiązanie to nie wiąże się z większym ryzykiem dla konsumenta – w razie niepowodzenia w sądzie i tak po prostu zapłaci on to, co wstrzymał (bez dodatkowych kar), natomiast w razie wygranej uniknie płacenia setek tysięcy złotych nieuczciwych rat.

Podsumowując: zabezpieczenie w postaci zawieszenia rat to obecnie potężny oręż w rękach frankowiczów i innych kredytobiorców kwestionujących swoje umowy. Warto z niego skorzystać, aby nie spłacać dalej kredytu, który może okazać się nieważny. Sąd coraz częściej staje po stronie konsumenta, rozumiejąc, że taka tymczasowa ochrona jest uzasadniona i sprawiedliwa.

Jeśli masz kredyt z wadliwymi zapisami (np. kredyt frankowy) i zastanawiasz się nad pozwem, rozważ złożenie wniosku o zabezpieczenie roszczeń. Dobrze przygotowany wniosek może zapewnić Ci finansowy komfort na czas procesu i uchronić przed negatywnymi konsekwencjami ze strony banku. Warto zgłosić się do naszej kancelarii – pomożemy ocenić Twoją umowę, sporządzimy pozew oraz wniosek o zabezpieczenie, a następnie będziemy Cię reprezentować w sądzie. Mamy bogate doświadczenie w prowadzeniu spraw o unieważnienie kredytów (w szczególności tzw. kredytów frankowych) i uzyskiwaniu zawieszenia spłaty rat dla naszych Klientów. Skontaktuj się z nami, a zadbamy o to, byś mógł legalnie wstrzymać raty i bezpiecznie przejść przez proces dochodzenia swoich praw. Jesteśmy tu po to, aby Ci pomóc odzyskać finansową wolność i sprawiedliwość w sporze z bankiem. Powierz swoją sprawę specjalistom – zabezpieczenie roszczeń to pierwszy krok do unieważnienia Twojego kredytu i uwolnienia się od nieuczciwego kontraktu. Powodzenia!

Czy ten artykuł był pomocny?

Kliknij na gwiazdę, aby ocenić.

Średnia ocen 0 / 5. 0

Artykuł jeszcze nie oceniany. Bądź pierwszy!

Droga Od Pozwu do Wyroku o Nieważność Umowy

Case study z sali sądowej: mapa drogi od pozwu do prawomocnego wyroku o nieważność (czas trwania, koszty, ryzyka)...

Oszustwa związane z usługami BNPL – gdy „Kup teraz, zapłać później” staje się pułapką

Buy Now, Pay Later (BNPL), czyli usługi odroczonych płatności (takie jak PayPo, Klarna, Allegro Pay czy Twisto),...

Wyrok TSUE z 1 sierpnia 2025 r. – banki będą śmialej okradać ofiary kradzieży pieniędzy?

Wyobraź sobie, że pewnego dnia sprawdzasz swoje konto bankowe i odkrywasz serię dziwnych obciążeń, których na pewno...

Nieautoryzowana transakcja: co zrobić natychmiast i jak zmusić bank do zwrotu?

Wyobraź sobie taką sytuację: dostajesz powiadomienie z banku lub zauważasz w historii konta, że zniknęły pieniądze....