796 101 123 kontakt@prawnik.one

Ubezpieczenie karty przed kradzieżą z konta, czy warto?

0
(0)

Zgodnie z ogólnymi warunkami ubezpieczenia oferowanymi przez PZU dla posiadaczy kart płatniczych dedykowanych dla Banku Millennium, którzy wykupią ubezpieczenie, ochrona ubezpieczeniowa obejmuje m.in. ubezpieczenie nieuprawnionego użycia karty.

W teorii ubezpieczenie nieuprawnionego użycia karty brzmi świetnie. Jednak, czy faktycznie w przypadku utraty karty i dokonania przy jej pomocy kradzieży z konta. Ubezpieczyciel odda nam wszystkie utracone pieniądze?

Jak wynika z ogólnych warunków ubezpieczenia Ubezpieczyciel nie odpowiada za szkody wyrządzone umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa posiadacza karty, chyba że w razie rażącego niedbalstwa zapłata odszkodowania odpowiada zasadom słuszności. To oznacza, że ubezpieczyciel wyłączył swoją odpowiedzialność za szkody powstałe z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa użytkownika karty, np. w razie:

a)  przechowywania karty razem z numerem PIN,

b)  udostępnienia karty lub numeru PIN osobom nieuprawnionym,

c)  nie zgłoszenia niezwłocznie do Banku utraty albo zniszczenia karty,

d)  używania karty niezgodnie z zasadami określonymi w regulaminie.

Suma ubezpieczenia stanowi górną granicę odpowiedzialności PZU S.A. na wszystkie zdarzenia ubezpieczeniowe – związane z każdą utratą danej karty w wyniku rabunku, kradzieży albo zgubienia, zaistniałe w okresie udzielanej przez PZU S.A. ochrony ubezpieczeniowej i wynosi równowartość w złotych 50 euro – co wynosi ok. 230 zł.

Jeżeli do utraty karty i nieuprawnionej transakcji z użyciem karty doszło w sytuacji w której nie można przypisać nam winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa, Ubezpieczyciel odda nam około 230 zł, a pozostałych środków i tak będziemy musieli domagać się od Banku. Kwoty wyprowadzane przez oszustów z rachunku wielokrotnie przewyższają tę kwotę.

Bieżąca praktyka pokazuje, że banki bardzo ochoczo odmawiają w toku postępowania reklamacyjnego zwrotu środków, zasłaniając się przy tym winą lub niedbalstwem Klienta (nawet jeżeli nie jest to prawda). W takiej sytuacji Klient musi pozwać bank o zwrot środków. Mimo, że banki często przegrywają, to o ile opłaca się pozwać bank o kilka do kilkudziesięciu tysięcy, to czy poświęcisz czas i pieniądze na sądowe odzyskiwanie 230 zł?

A więc czy warto? Jeżeli chodzi o nieautoryzowane transakcje przy użyciu karty, raczej nie.

A co się tyczy Banku Millennium jest on tylko przykładem, bowiem oceniany produkt ubezpieczeniowy jest dedykowany akurat do kart płatniczych tego Banku. Uwagi odnoszące się do strategii banków w postępowaniu reklamacyjnym nie odnoszą się wyłącznie do ww. banku.

Czy ten artykuł był pomocny?

Kliknij na gwiazdę, aby ocenić.

Średnia ocen 0 / 5. 0

Artykuł jeszcze nie oceniany. Bądź pierwszy!

Jakich logów i danych żądać od banku po kradzieży z konta?

Odpowiedź „transakcję wykonano po prawidłowym zalogowaniu” nie jest pełnym materiałem dowodowym. Po kradzieży trzeba...

Uwierzytelnienie to nie autoryzacja – dlaczego poprawny kod nie przesądza sprawy

Bank często odpowiada: użyto prawidłowego loginu, hasła i kodu, więc operacja była autoryzowana. To skrót....

Zwrot D+1: kiedy bank powinien oddać pieniądze po nieautoryzowanej transakcji?

Nieautoryzowane transakcje • termin zwrotuBank nie ma dowolnego terminu na „wyjaśnianie sprawy”. Jeżeli zgłaszasz...

Nieautoryzowane transakcje — kiedy bank musi oddać pieniądze?

Ustawa o usługach płatniczych • poradnikNieautoryzowane transakcje — kiedy bank musi oddać pieniądze?Bank odpisał, że...